preston i okolice

Muszę przyznać, że pogoda nas rozpieszcza. Bez względu na porę roku, na miesiąc, czy na urlop zawsze wiało i lało, a słońca czasami nie widać było przed tydzień. Ujawniało się tylko po to, żeby pokazać, że jest sobie tam cały czas, ale grzeje dla kogoś innego. Lato też nie zaczęło się rewelacyjnie bo jeszcze w czerwcu widziałem ludzi w ciepłych kurtkach i czapkach, a nawet rękawiczkach. Zmieniło się to w sierpniu, gdy kupiliśmy rowery i choć nie sądzę, żeby to miało coś z tym wspólnego, to wpasowało się idealnie. Od tamtego czasu prawie każdy weekend jest słoneczny i w miarę ciepły (przynajmniej dla mnie). No może z wyjątkiem ostatniego, ale to tylko taki mały wyjątek. Rzadko się zdarzało, żeby w Polsce chodzić w krótkich spodenkach i w podkoszulku, a tutaj zdawało się to nie do pomyślenia. I chociaż czuć, że ochładza się już powoli to słońce nadal grzeje i zachęca do rowerowych wycieczek.20151008-preston-020

20151008-preston-030

20151008-preston-035

20151008-preston-048

20151008-preston-053

20151008-preston-066

20151008-preston-068

20151008-preston-075

20151008-preston-108

20151008-preston-103