rest among the crap

20160823-ashton-80

A to dlatego, że cały ogromniasty park pokryty był czymś co przypominało naturalny nawóz, jakby setki koni przeszło wzdłuż i wszerz, w równych liniach i odstępach w celu użyźnienia gleby na ładną trawkę. Innego wytłumaczenia nie mam. Jestem w parku (jakimkolwiek) w ładną pogodę to zdejmuję buty. Lipa, szczególnie że wczoraj lało, nawóz w niektórych miejscach był wyschnięty, ale tylko w niektórych, gdzieniegdzie były brązowe (niewidzialne) bajorka. Nie mam żadnych ran na stopach to może nie będzie tak źle. Słońce zrekompensowało sytuację.

20160823-ashton-76